ZAPRASZAMY DO WSPÓLNEGO, SPORTOWEGO ROBÓTKOWANIA. TECHNIKA DOWOLNA - DRUTY, SZYDEŁKO, HAFT, MAKRAMA, CZYLI - CO NAM W DUSZY I RĘKACH ZAGRA. JEŚLI WYKONUJEMY JAKĄŚ ROBÓTKĘ O CHARAKTERZE SPORTOWYM - TU SIĘ NIĄ CHWALIMY. JEŚLI ZAMIERZAMY WYKONAĆ ROBÓTKĘ PODCZAS OGLĄDANIA W TV POCZYNAŃ SPORTOWCÓW NP. NA OLIMPIADZIE - TU KOMUNIKUJEMY O NASZYM ZOBOWIAZANIU ROBÓTKOWYM I PRZEDSTAWIAMY KOLEJNE ETAPY NASZYCH ZMAGAŃ.
piątek, 24 lutego 2006
Nosi mnie

Za mężowski sweter jeszcze się nie zabieram, ale wczoraj wypitoliłam sobie golfik, w zastępstwie szalika. Z akrylu, żeby nie gryzł w szyję.

Na drutach nr 10, więc przerobione oczka można, niemalże, na palcach liczyć ;)

Pozdrawiam - Ewa (ewandr)

09:39, olimpijskie , Ewandr
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 23 lutego 2006
Kontuzja?

Zmogła mnie choroba, dużo bardziej brutalna niż niestrawność olimpijczyków...

Od soboty nie przerobiłam ani jednego oczka i tym samym plan, żeby do końca olimpiady wydziergać przód mężowskiego swetra, legł w gruzach. Pozostaje mi już tylko kibicowanie, od dziś nawet czynne, bo jestem w stanie utrzymać się na siedząco przed monitorem.

Gratuluję postępów - Ewa (ewandr)

00:08, olimpijskie , Ewandr
Link Dodaj komentarz »
środa, 15 lutego 2006
Zmiana konkurencji

Witam dziewczyny.

Podziwiam wasze tempo.

Ja mam za sobą bardzo dużo prób z różami (włóczki bardziej i mniej elestyczne), stanęło w końcu na takiej:

Mój mąż twierdzi, że jest nawet ładna, ja jestem wciąż średni zadowolona:(

Jutro jadę do Wrocławia, więc już dziś zaczęłam przód mężowskiego swetra (tył skończyłam przed Olimpiadą - taki mały falstart), wzór najprostszy możliwy, bo małżonek mój się wzdryga na widok warkoczy i innych wypukłości, więc dobrze się przy tym ogląda jednym okiem zmagania sportowców.

Ewa (ewandr) - zawiedziona rezygnacją Janicy Kostelic ze startu w zjeździe.

19:24, olimpijskie , Ewandr
Link Komentarze (5) »
sobota, 11 lutego 2006
W końcu zaczęłam...

O jeden dzień później, ale zawsze.

Udane kwalifikacje polskich skoczków na skoczni K-95 obejrzałam robiąc próbkę szala z Cariny

Ścieg ryżowy, ponieważ ozdobą będą róże w kolorze czarnym i chyba zielonym.

Wykonałam dzisiaj również różę "ćwiczebną", tylko po to, żeby sprawdzić, czy w ogóle jej podołam :)

Efekt średnio zadowalający, muszę się bardziej postarać...:(

Ewa (ewandr)

20:39, olimpijskie , Ewandr
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 31 stycznia 2006
Dwie konkurencje olimpijskie

Witam  i przyłączam się do olimpiady. Tak mi się składa, że będę w tym czasie przebywać we Wrocławiu i w Warszawie, więc po długim namyśle wybrałam dwie "konkurencje":

  1. We Wrocławiu będę robić sweter dla męża, zupełnie prosty z włóczki Bravo - Schachenmayr, który juz zaczęłam i zapewne nie zdążę skończyć, ponieważ nawał obowiązków wzywa...
  2. W Warszawie, przez pierwszy tydzień Olimpiady zacznę robić szal do sukni wieczorowej, o bliżej nieokreślonym jeszcze wzorze, ale napewno ozdobiony różami, których opisem wykonania tak chętnie obdzielił nas maro_marecki. Zacznę od róż :), żeby choć jeden kawałek robótki zakończyć:)

W robótkowaniu przeszkadzać mi będzie sport, jako że jestem fanką sportów zimowych, więc sweter i szal są na nieco przegranej pozycji... Ale biorąc przykład z jamajskiej drużyny bobslejowej, będę się cieszyć samym udziałem.

ewandr (Ewa)

13:12, olimpijskie , Ewandr
Link Komentarze (1) »